Autostopem do Međugorje

Dwie włoszki wysadziły nas przed kościołem. Uderzyły nas obrazy uliczek wypchanych straganami i tłumy kręcących się ludzi. Kolorowe kiście różańców, maryjne figurki, a obok tandetne gadżety, markowe ciuchy, buty… Idylliczne wyobrażenie o Međugorje jako cichej, skromnej wiosce prysło. Nie mogłam się odnaleźć.

Podbrdo (miejsce objawień) i Križevac (Droga Krzyżowa) to oprócz kościoła św. Jakuba dwa główne punkty odwiedzin pielgrzymujących. Zupełnie inny świat. Tu właśnie czułam się dobrze. Natura, śpiewy pielgrzymów, dojrzewające winnice. Dziwiło nas, że były one nienaruszone mimo kilku tysięcy przechodniów dziennie. (Dlatego też później, nie obawialiśmy się tam zostawić naszego namiotu i rzeczy bez opieki.) Kamienista droga w górę, zwykła biała figurka, zwykły betonowy krzyż. A to, co może ujrzeć i przeżyć duch zależy od otwartości człowieka. Cisza i przestrzeń do słuchania. Nie szukaliśmy cudów. Naturalnie wymiar materialny łączy się z duchowym. Tu po prostu łatwo dostrzec ten byt subtelny.

Wieczorem wybraliśmy się na Mszę odprawianą przy ołtarzu polowym (patrz zdjęcie). Pod koniec nabożeństwa nagle zerwał się nieokiełznany wiatr. Zrobiło się ciemno, granatowo. Ostatnie Amen i w nogi przed zawieruchą. Piasek ciskał w oczy, błyskawice jak flesze, a my sprintem. Co z naszym mizernym namiotem i całym dorobkiem? Wiszące, nabrzmiałe deszczem chmury. Biegliśmy co sił i… śmialiśmy się szczerze, głośno i uzdrawiająco! Co nas tak bawiło? Nie baliśmy się?
Akurat w momencie, gdy schowaliśmy się pod zadaszeniem z naszymi manatkami i namiotem lunęły ciężkie strugi deszczu. Burza szalała prawie całą noc.
Rano okazało się, że schroniliśmy się w osamotnionym straganie z różańcami. Przyszli właściciele, cieszyli się razem z nami, dzieląc się wiejskim śniadaniem.

Z dnia na dzień przedłużaliśmy pobyt. Ciągle znajdowaliśmy nowe powody, żeby zostać dłużej. Zrobiliśmy nawet pranie prawie całej garderoby, tak że przechodzący pielgrzymi robili nam zdjęcia. Ociągając się wyruszyliśmy w dalszą drogę dopiero piątego dnia (licząc od przyjazdu do Međugorje).

 

Medjugorje informacje praktyczne:

Msze Święte i modlitwy
Latem pielgrzymi gromadzą się o godzinie 18 na odmawianiu różańca. Po godzinie rozpoczyna się Msza Święta w języku chorwackim. Od września do czerwca modlitwy wieczorne rozpoczynają się o godzinę wcześniej. Na falach 92,7 MHz można słuchać polskiego tłumaczenia przez słuchawki na komórce lub radyjku, które można słuchać na miejscu. Msze święte dla grup polskich są o godzinie 13 w dni powszednie i o 11 w niedziele.

Punkt informacyjny udziela odpowiedzi w języku polskim, można wziąć darmową broszurę z szczegółowym programem Mszy i modlitw. Znajdują się także na stronie internetowej centrummedjugorie.pl, gdzie można także oglądać transmisje na żywo i archiwum.

Toaleta i pitna woda
Przed kościołem św. Jakuba znajdują się dwa źródełka z pitną wodą. Z boku, po prawej stronie są toalety (bardzo zadbane, mimo liczby korzystających) oraz kraniki, pod którymi można umyć się lub wyprać rzeczy.

Szlaki pielgrzymie
Droga na Podbrdo jak i Kriżewac składa się z dużych, nierównych kamieni, które są mocno wypolerowane przez nogi pielgrzymów. Warto mieć ze sobą buty z bieżnikiem oraz kijki trekkingowe, które zabezpieczą Cię przed poślizgnięciem.

Dość popularne jest wchodzenie na górę po zmroku. Mimo oświetlonego szlaku, warto mieć ze sobą latarkę (najlepiej czołówkę).

Ubiór
Weź ze sobą lekkie i przewiewne ubrania przynajmniej do kolan i zakrywające dekolt i ramiona. Możesz przeczytać na znakach It’s not a sin to sweat. Jeśli Twój strój nie będzie odpowiedni, możesz usłyszeć nie jedno upomnienie.

Waluta
Jeśli nie wymieniłeś pieniędzy na bośniackie marki (symbol: KM/kod ISO: BAM), to możesz dokonać tego na poczcie, co opłaca się bardziej niż kupowanie w euro. (Czasem na straganach przyjmują także złotówki!)

Spanie pod namiotem
Między miastem, a górą objawień znajdują się łąki i drzewostany. Jest to ustronne i raczej bezpieczne miejsce na rozbicie namiotu. My zostawialiśmy nasz bez opieki nawet na cały dzień. Nic się nie działo. W razie ulewy można skryć się pod zadaszeniem budki z dewocjonaliami.

Jedzenie
Warto spróbować tutejszego pieczywa z piekarni (mija się ją idąc z kościoła na górę objawień). Zimne mleko ze sklepu świetnie gasi pragnienie w upalne dni. Obydwie rzeczy zaskoczyły nas swoim niebywale naturalnym smakiem.

 

Autostopem do Medjugorje:

Trasa Wrocław – Medjugorje
Odległość około 1300 km
Czas 2-3 dni (nie jadąc w nocy)

 

....
 .
.
  • Z dojazdem do Medjugorje nie powinno być problemu, szczególnie w okresie wakacji. Wielu turystów jadących na urlop z chęcią zabiera autostopowiczów.  Na trasie przez Węgry (przez Szombathely) częściej można spotkać tiry.
    .
  • Jeśli zależy Ci na czasie, to nie polecamy zjeżdżać z autostrady w Chorwacji, żeby jechać tuż koło morza. Jeśli znajdzie się jakiś transport to tylko na kilka/kilkanaście kilometrów.
    .
  • W Austrii nocleg na dziko w namiocie może być utrudniony. Austria (tak jak Niemcy) to kraj policyjny. Jeśli chcesz się rozbić, rób to w wyznaczonym miejscu, zapytaj o pozwolenie, albo zakamufluj namiot.
    .
  • Paszport - Wymagany podczas wjazdu do Chorwacji i Bośni i Hercegowiny.
    .
  • Na granicy Bośniackiej istnieje formalny wymóg okazania 50€ na każdy dzień pobytu, obowiązek ten nie jest egzekwowany.

 

Autostopem do Medjugorje. Piszcie Wasze praktyczne porady w komentarzach 😉

Nie ma jeszcze kometarzy.

a Ty co napiszesz?